G GKP

Country: Poland
Birthday: Aug 19, 1988
Sex: Male
Weight: 163.14 pounds
Height: 5 ft 7 inches
Favorite Sport: Cycling (Sport)
Summary
OVERALL SUMMARY
Total workouts: 733
Total duration: 1m:7d:12h
Total distance: 14748.98 mi
  • Trips around the world: 0.592
  • Trips to the Moon: 0.062
Average speed: 15.96 mph
Average pace: 3m:46s
Calories burned: 806155 kcal
  • Burgers burned: 1492
News

G GKP was out cycling. He tracked 81.29 mi in 4h:24m:57s.

Urodzinowy cel zrealizowany, choć od Moszczenicy jazda praktycznie non stop w deszczu, dobrze, że było ciepło, więc mogłem kręcić. Na serio, dawno nie brałem tak długiego prysznicu... Ten deszcz mimo wszystko chyba wyszedł na dobre, bo nogi kręciły beż żadnego ale - chłodzenie super, jedynie że smarkałem co chwilę i problemy z widocznością (zdjąłem okulary, bo parowały i mokre całe, więc woda w oczy leciała). Po takim treningu szczerze wątpię w trudności takich treningów po 80-90 km :P
New personal best for Farthest Distance - 130.83 km .

				
				
Like · Comment · Yesterday at 08:51 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 47.70 mi in 2h:35m:25s.

Nie bójmy się użyć słów: dzisiejszy pobyt w biurze był słaby i mało produktywny. Ale też takie były plany - na spokojnie, klasycznie - zrobić trening, ale nie zmęczyć się bardzo, żeby być gotowym na sobotę :)

				
				
Like · Comment · Thursday at 08:01 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 57.81 mi in 3h:04m:19s.

Życiówka sprzed dwóch dni odczuwana była dzisiaj. Generalnie powtórka z rozrywki sprzed paru dni, tylko, że nie skracałem i zahaczyłem o Żyrardów. Jak nogi jeszcze przeszły po godzinie, tak generalnie trochę ciężej mi było utrzymywać sylwetkę (nie bujać się, jechać prosto), więc bardzo wspomagałem się rękoma i efekt tego czuję = ręce + ramiona zmęczone - chyba nawet bardziej niż nogi... Ale fajna rzecz z dziś maks prędkość, na liczniku widziałem "tylko" 67 km/h, endo wyłapało 69 km/h - fajnie, trzeba sobie zapisać do "rekordów", żeby niektórzy niedowierzający wiedzieli, że można i mam dowód :)

				
				
Like · Comment · August 15 at 05:13 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 11.26 mi in 57m:42s.

New personal best for Farthest Distance - 18.12 km .

				
				
Like · Comment · August 13 at 09:42 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 62.26 mi in 3h:12m:32s.

New personal best for 100 km - 3h:12m:02s .

				
				
Like · Comment · August 13 at 08:36 ·  

3 people like this.

G GKP was out cycling. He tracked 50.62 mi in 2h:44m:37s.

Spuchłem bardzo. Efekt treningów i gorąca. Już od 5-6 dni tak czuję, dziś rano byłem pewny. Wchodzę rano na wagę bach 74 kg, co jeszcze tydzień było 72 kg. To nic nowego - organizm się broni i zachowuje wodę w sobie, potrzebne mi albo 2-3 dni odpoczynku/reset albo ochłodzenie temperatury na więcej niż 7 godzin w nocy. Już wcześniej widziałem to spuchnięcie po nogach, które optycznie wyglądają jakby to był kwiecień/maj, a nie sierpień z wyjeżdżonymi km. Ale dziś po wadze to się zmartwiłem po prostu (zmartwiłem że trudniej do zejścia poniżej 70 kg, nie że się martwię o zdrowie :P ). Zobaczymy co dalej będzie. Dziś mimo to trening spoko, choć osłabłem w końcówce i tylko 80 (chciałem dokręcić do 90).

				
				
Like · Comment · August 10 at 07:56 ·  

Kamil Swaczyna likes this.

G GKP was out cycling. He tracked 55.99 mi in 3h:03m:29s.

Finalnie wyszło spoko, ale nie szykowało się na to :P Wiedziałem, że będzie ciężko, bo wiatr wg prognoz 24 km/h z porywami do 60 - to nie przelewki... Taki do 10 km/h - pomijalny w sumie, taki 16-18 km/h - trzeba się z nim liczyć, ale taki 24 km/h - no czuć. Dlatego też pierwsza godzina słaba - średnia z 26 km/h... mijałem jedną kolarkę i jednego kolarza i im zazdrościłem, że z wiatrem jadą i miałem przebłyski zawrócić i pojechać razem, ale dobra - robię swoje. Po raz pierwszy wjeżdżałem na Sławieńskie Wzgórza od łatwiejszej strony - to jest około 1400 metrów pod górkę - jedyny chyba taki podjazd w okolicy. Początkowo łatwo, później troszkę trudniejszy, ale i tak do zrobienia z tej strony na sporej szybkości, na sporej szybkości nie walcząc z wiatrem w twarz... Na szczycie są 2 wiatraki, które jeszcze tylko potęgowały odczucie siły wiatru, więc wjechałem se powoli. No ale po tym zjazd, tam jest spore nachylenie i bez nadmiernego rozpędzania się sam po prostu poleciałem do domu, na liczniku miałem 60 km/h - chyba taki rzeczywisty rekord. Później do Paradyża miałem chwilę odpoczynku, wiatr boczny sprzyjający. Ale dalej (do prawie Opoczna w sumie) pod wiatr dalej... I to w odkrytym terenie, gdzie nie tyle wiatr był głównym przeciwnikiem co jego podmuchy, który wybijały z rytmu. Na szczęście od Opoczna, wreszcie wiatr w plecy, ale na liczniku dobre 5 km w plecy - trzeba nadrobić, więc ogień. Możecie powiedzieć, że na wietrze to każdy głupi umie - i ok, ułatwia sprawę, jednak wcześniej trochę musiałem z nim walczyć, więc 1 godzinkę miałem go za brata. Na wietrze też trzeba umieć kręcić mimo wszystko, bo to nie jest tak, że jazda ze średnią 35 km/h to tylko z wiatru jest, nogi dalej kręcą :P. Dojechałem do TM i w sumie mógłbym więcej, jeszcze z 20 km dołożyć, ale dałem se spokój, 90 zrobiłem, jest ok :)
New personal best for 20 km - 34m:30s .

				
				
Like · Comment · August 08 at 08:41 ·  

3 people like this.

G GKP was out cycling. He tracked 47.07 mi in 2h:27m:19s.

Wiaterek był dziś mocny i taki nie pasujący do "stałej trasy" więc eksperyment - 2 rundy do ścieków sulejowskich, a później do Inowłodza starą fajną trasą i powrót. Początek fajny - prawie ciągle góra/dół i interwały. Dopiero jak wyjechałem z TM to mniej więcej płasko i wiatr w plecy, więc do Inowłodza się miodnie kręciło. Później trening właściwy, ten taki prawdziwy sprawdzian, pod wiatr, na zmęczeniu, bez wody. Może to głupio zabrzmi ale zaskoczyłem sam siebie dziś :P

				
				
Like · Comment · August 06 at 08:02 ·  

3 people like this.
More Loading...