G GKP

Country: Poland
Birthday: Aug 19, 1988
Sex: Male
Weight: 176.37 pounds
Height: 5 ft 7 inches
Favorite Sport: Cycling (Sport)
Summary
OVERALL SUMMARY
Total workouts: 605
Total duration: 1m:0d:08h
Total distance: 11999.8 mi
  • Trips around the world: 0.482
  • Trips to the Moon: 0.05
Average speed: 15.94 mph
Average pace: 3m:46s
Calories burned: 650721 kcal
  • Burgers burned: 1205

My Ongoing Challenges

News

G GKP was out cycling. He tracked 32.70 mi in 2h:10m:52s.

New personal best for one hour - 27.09 km .

				
				
Like · Comment · April 02 at 07:25 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 29.89 mi in 1h:53m:59s.

New personal best for 10 miles - 33m:46s .

				
				
Like · Comment · April 01 at 08:00 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 17.96 mi in 1h:24m:48s.

Najpierw powoli jak żółw ociężale, ruszyłem z tym sezonem ospale. Wpędziłem go w ruch, wystartowałem z miejsca i kręci się, kręci i nie mogę przestać :)

				
				
Like · Comment · March 15 at 10:25 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 3.23 mi in 35m:45s.

alkoholowe, nocne jazdy rowerem miejskim z J i B po lekko deszczowej Łodzi :)

				
				
Like · Comment · October 15 at 19:39 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 23.11 mi in 1h:40m:23s.

Oj, nie napisałem - Słonko ładnie świeciło, więc musiałem pokręcić. Fajnie, choć zimno, a efekt chyba w końcu moja odporność się poddała, bo trochę przeziębiony jestem (choć nie, to raczej wina starszego, który roznosi zarazki po domu od tygodnia). Chciałbym napisać o miłości: chciałbym napisać, że żyli długo i szczęśliwie choć ich pierwszy kontakt nie był miły :P - jedna dziewczyna wymusiła na mnie pierwszeństwo - znaczy nie widziała mnie prawdopodobnie przez świecące Słońce - nie hamowałem, więc wziąłem ją z lewej strony i wyprzedziłem - odwracam się podnosząc rękę w stylu "dlaczego" "wtf" ta od razu zrozumiała swój błąd - podniosła rękę i wyraźnie widziałem po ruchu ust, że powiedziała "przepraszam" - ja się uśmiechnąłem lekko i pozdrowiłem ją uniesioną ręką - wybaczyłem od razu - taka miła dziewczyna i od razu przeprosiła - widać, że wie ocb, a to była chwilka nieuwagi, która się może każdemu zdarzyć :) A co by było gdybym w nią wjechał (w jej samochód)? Może by usłyszała dźwięk - zatrzymała się - udzieliła pierwszej pomocy a później by została moją dziewczyną? :)

				
				
Like · Comment · October 14 at 09:32 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 19.26 mi in 1h:20m:55s.

W sumie tyle: w niedzielę wieczorem przygotowywałem wpis na blogu o tytule "3 główne błędy kierowców wobec rowerzystów" - nie chcę za dużo zdradzać, ale następnego dnia tj właśnie w poniedziałek miałem dokładnie taką sytuację jaką opisywałem.... Jadę sobie normalnie i zostaje wyprzedzony przez samochód - spoko. Ja nie jechałem szybko on również nie - około 25 i 40 odpowiednio. Po wyprzedzeniu mnie zaczyna hamować (no bo może...) oczywiście nie zwracając uwagi, że zaraz na plecach ma rowerzystę. Zajmuje środek pasa ruchu, więc nie wiem czy chcę skręcać czy co. Kiedy już jestem wkurwiony, ten przed dalej hamuje i przed samym skrętem włącza kierunkowskaz, że skręca w prawo... Mi przed nosem, zmuszając mnie do zatrzymania się. Kierowca samochodu na moje pytanie "dlaczego pan mnie wyprzedził i zaraz zaczął hamować i skręcać przed mną" odpowiedział "bo nie wiedziałem, że tu będę skręcał". Ręce mi opadły - odpowiedziałem "to jak pan nie wiedział, to mógł pan nie wyprzedzać chociaż" - odjechałem, bo kurwa nie da się wyedukować takiej osoby. Moje radykalna opinia w takich momentach brzmi "jeśli ktoś bezpośrednio grozi twojemu życiu lub zdrowiu masz pełne prawo użyć broni palnej i strzelać do takiej osoby (bez ostrzeżenia, z ostrej amunicji, z intencjami, żeby zabić)"............ kurwa mać....... zero współczucia, zero zainteresowania, zero świadomości - ja JA! JA! jestem najważniejszy i wszyscy dla mnie są sługami, gorszym sortem, podległymi.... ehhh na prawdę czasem mam dość ludzi... (więcej w temacie będzie na blogu jak skończę wpis)

				
				
Like · Comment · October 10 at 09:24 ·  

G GKP was out cycling. He tracked 19.55 mi in 1h:28m:20s.

Proces wygaszania silników trwa. A może za tydzień znów będzie ciepło przez miesiąc? :D Nie no, nie ma co, to już jest koniec. Parę takich godzinnych wyjazdów i mnie się nie będzie chciało w ogóle. Tym bardziej jak patrzę na ludzi poubieranych w kożuchy, płaszcze, szaliki, czapki i buty zimowe to czuję, że nie pasuję w krótkich spodenkach i z uśmiechem na twarzy bo Słońce na chwilę wyszło.

				
				
Like · Comment · October 06 at 08:57 ·  

More Loading...