Fundacja Ad-RENalina
Sport:Cycling (Transport)
Access:Open for everyone
Status:8784 vacant positions
Members:1216
Comments
  • Monika Raszowska
    September 25 at 13:28

    Witajcie,
    Rywalizacja oficjalnie zakończona i ja też oficjalnie chcialabym podziękować kilku osobom, które mimo iż ich nie znam najbardziej mnie motywowaly do dzialania. No to jade. Iwona Książek - jak wychodziłam podkręcić dla dzieciaków i już mi się
    bardzo nie chciało, to zawsze sobie mówiłam " jeszcze troszkę, za mamusie Iwony" i jakoś jechałam dalej - dzięki :). Maciej Łańczak - "mój kroliczek" , goniłam Cie wytrwale do samego końca rywalizacji, troszkę zabraklo, ale motywacja była- dzięki:). Basia Kolodziejska - Basiu Tobie dziękuję za optymizm i dobra wolę. Wydajesz się być przemiła osoba:). A wszystkim pozostałym dziękuję za ponad dwa miesiące wspólnego krecenia. Dzieki:)

  • Kamil Misztal
    September 20 at 16:58

    Dziękuję :)

  • (no name provided)
    September 19 at 14:41

    https://www.endomondo.com/challenges/34838472
    Kamil Misztal.
    Jego historia zaczęła się gdy miał rok i osiem miesięcy. Rozgrzany piec, chwila nieuwagi i stało się... Tak zmieniło się całe życie dzieciaka z podlubelskich Minkowic. Poparzenia obu nóg i rąk odcisnęły piętno na całym dzieciństwie i życiu Kamila. Od 1993 roku do dziś Kamil przeszedł ponad 30 operacji które nie tylko ratowały jego życie, ale także i zdrowie. Nie poddał się, nie był bierny, zacisnął zęby i walczył o powrót do „normalności”.

  • (no name provided)
    September 17 at 08:02

    Drużyno! Wszyscy aktywni członkowie AD-RENaliny! Chcielibyśmy podziękować Wam za poświęcony czas i kilometry. Czy prześlecie na adres: fundacjaadrenalina@interia.pl swoje adresy pocztowe? Wcześniej prosiliśmy również o Wasze fotki z okresu trwania odLOTTOwej jazdy. Dacie radę? Prześlecie? Czekamy! Będzie nam bardzo miło!

  • (no name provided)
    September 17 at 07:56

    Witaj Szymon!
    Udanej niedzieli!

  • Szymon Kosiński
    September 17 at 07:20

    Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :-)

  • (no name provided)
    September 16 at 03:28

    odLOTTOwa jaz z OSHEE dobiegła końca
    Wpisy ustały....
    Droga Drużyno chyba nie jesteście smutni. Udało nam się osiągnąć bardzo dużo. Ludzie siedli na rowery, wykręcali kilometry, robili życiówki, nie siedzieli w domu, mieli cel... takie było założenie organizatora konkursu i uważamy, że w 100% udało się nam ten punkt zrealizować. Do tego nawiązaliśmy nowe znajomości - co prawda internetowe, ale czytając wpisy jak się wszyscy motywowaliście, zachęcaliście, doradzaliście ... aż miło się robiło, że to właśnie u nas wykręcacie kilometry. Panował zawsze u nas spokój, nie zaczepialiśmy innych ..inni nazywali nas nerkowcami, twierdzili, że bierzemy ludzi na litość, ze względu na chore dzieci ... że ich projekty są lepsze... Wszystkie projekty były dobre, bo organizator zakwalifikował je do II etapu konkursu. Nikt nie powinien o tym dyskutować, bo nie to było przedmiotem odlotowej jazdy. Trzeba było wykręcać kilometry, a Wy to właśnie robiliście. Z uśmiechem na ustach informowaliście że dziś 20, a następnego dnia był już wpis 50, 80 ... To nas cieszyło. Cieszy nas również, że ludzie dowiedzieli się o fundacji. Na profili FB mamy dużo więcej polubień, jest zainteresowanie. Czytają o nas. Zadają pytania, piszą.
    A pieniądze... no cóż, nie ukrywamy, że są bardzo ważne przy realizacji projektów. Niedługo trzeba będzie zabrać się do ich szukania. Będziemy Was informować na bieżąco o naszych sukcesach więc zostańcie z nami i patrzcie jak sobie radzimy. Może jeszcze kiedyś razem coś wspólnie uda nam się zrobić :)
    Dziękujemy Wam za to doświadczenie. Warto nawet było przegrać kasę, żeby Was poznać.
    Pozdrawiamy. Dziękujemy za zaangażowanie i ciepłe słowa pod naszym adresem. Życzymy kolejnych życiówek na rowerze i satysfakcji z tego co robicie w życiu osobistym.
    Zarząd Fundacji AD-RENalina

  • Anna Husar
    September 15 at 18:46

    "odLOTTOwa jazda z OSHEE" zmieniła życie moje i całej mojej rodziny...
    Mieszkamy w Korzybiu, 30 km od Słupska. Nie wiem nawet czy mieszka tu 900 osób... Poza rodziną i znajomymi miałam więc małe pole manewru na zwerbowanie członków do drużyny, jedynym narzędziem był komputer i telefon.
    Prezesem fundacji zostałam z chwilą jej powstania 2014 roku. To moje "trzecie dziecko". Narzekam i marudzę, ale będzie mi brak tej roli w życiu gdy nadejdzie dzień wyborów i przekazania sterów. Fundacja powstała z inicjatywy rodziców dzieci borykających się z chorobą nerek. My - rodzice poznaliśmy się w CZD. Nie małą rolę w powstaniu fundacji odegrał najwspanialszy nefrolog na świecie dr Jacek Rubik (kto miał szansę poznać, to wie, że nie przesadziłam). Nasi podopieczni to dzieci i młodzież po transplantacji nerki w różnym wieku. Większość z nich nie wyjechałyby nigdzie na ferie czy wakacje, gdyby nie dostały możliwości - szansy od naszej fundacji.
    Prywatnie jestem żoną Adama i mamą Dariusza i Marka. Dariusz dorosły facet, Marek skończył 18 lat. W lutym tego roku po dziesięciu prawie latach od przeszczepu stało się to czego zawsze się baliśmy - odrzut. Jest dializowany, czeka na kolejny przeszczep. Wstęp dość długi, ale jakoś tak wyszło...
    Mimo przeciwności losu tak naprawdę szczęście mnie nie opuszcza. Przykładem jest nasza drużyna i Wy jako jej Kapitał. Było oczywiste, że nie możemy liczyć na wysokie miejsce w rankingu. Prężne, amatorskie grupy kolarskie, duże miasta (łatwiejsza dostępność do potencjalnych członków), duże organizacje z tradycjami takie jak np ZHP.... nie koniecznie napawały optymizmem, że damy radę. To co się stało przeszło jednak moje najśmielsze oczekiwania. Nie spodziewałam się tyle życzliwości i szczerości od całkiem obcych ludzi. Ludzi, którzy (jeszcze nieoficjalnie) wywalczyli 5 miejsce!!! Bardzo Wam dziękuję!!! Dziękuję też społeczności Korzybia. W jazdę zaangażowało się całe mnóstwo ludzi: Strażacy, Panie Sklepowe, Dziewczyny, Chłopacy, Panie, Panowie, Koleżanki, Koledzy i Przyjaciele. Niektóre osoby nie miały nawet swojego roweru - pożyczali - jeździli na zmianę!!! Dacie wiarę?! Duże wparcie otrzymałam też od znajomych z Kępic oraz kolegów i koleżanek z pracy (nie mogli biedacy pewnie odmówić, bo jestem ich przełożoną). Dziękuję też moim rodzicom i rodzeństwu. Mama z tatem pedałowali od samego początku, mama na takim gracie, że nikt by nie chciał jeździć. Tata w końcu doczeka się obiadu, bo mama jak się zaparła to spędzała na tym rowerze całe dnie. Siostra z mężem i córkami, brat z żoną i synami - wszyscy mnie wspierali, a tym samym całą naszą drużynę. Wymieniając już tak personalnie nie mogę nie wspomnieć o siostrach mojej mamy, które wykręciły dwa razy więcej kilometrów niż ja...Marku, Heńku, sąsiadce Joannie ... siostrach mężą ... (nie obyło się bez szkód: Magda na początku złamała rękę podczas upadku na rowerze). Mając taką obstawę czyż nie można nazwać tego szczęściem?
    Jako grupa nie wykręciliśmy tyle, by dostać dofinansowanie do projektu, ale coś się wymyśli - jak zwykle. W zasadzie w tej chwili to nie jest aż takie ważne. Bardzo cieszę się, że nasza grupa spełniła podstawowe założenie konkursu: zaktywizować do jazdy na rowerze jak największą liczbę Polaków. Nam się to udało. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Zrzuciłam 4 kg, szłam na rower w słońce, w deszcz, nieżywa po weselu ... wcześniej nigdy nie przyszłoby mi to do głowy!!! Nawet nie wiedziałam, że tak można... i że jazda w grupie, z rodziną, ze znajomymi daje tyle radości i przyjemność!!! W zasadzie szkoda, że w momencie kiedy wreszcie dobrałam sobie siodełko i cztery litery przestały boleć "odLOTTOwa jazda z OSHEE" dobiegła końca. Czytając przed chwilą inne posty myślę, że możemy być z siebie dumni i zadowoleni. Ja z Was jestem dumna! Jestem też ogromnie zadowolona i z siebie i z Was. Dziękuję LOTTO i OSHEE za zorganizowanie tej rywalizacji, która pokazała i udowodniła, że umiemy się bawić, pomagać, dopingować wzajemnie a przy tym czerpać przeogromna satysfakcję. Do następnego razu Kochana Drużyno!
    Z rowerowym pozdrowieniem - Ania

  • (no name provided)
    September 15 at 18:17

    I dodało mi się: )

  • (no name provided)
    September 15 at 18:03

    Koniec !!!! Dziekujemy, ze byliście z nami do końca: ) Może jutro spotkamy się na którymś z 12 stadionów la ? Przypomin , że o 11 startuje 3 PKO bieg charytatywny: ) każde okrążenie to posiłek dla najbardziej potrzebujących: ) Jesteście MEGA , macie MEGA serca , jak pomagać to pomagać!!!:) pozdrawiam , przesyłam buziaki i

  • (no name provided)
    September 15 at 17:37

    Dorota - zaznacz okres: Showing member activity in the period:

  • (no name provided)
    September 15 at 17:34

    Dorota wejdzie wszystko. Sprawdź - wejdź w liderzy i przełącz na cały okres trwania - odnajdź siebie i sprawdź ile km zostało zaliczone. Dziękuję, że jesteś z nami. Pozdrawiam.

  • Dorota Zet
    September 15 at 17:22

    Dodajcie wiecej dyscyplin jak "kolarstwo", "kolarstwo górskie" bo zlicza tylko "jazda na rowerze"

  • Andrew Woźniak
    September 15 at 17:12

    @Mikołaj - przewaga zbyt duża, poza tym zbyt długo jesteśmy na Endomondo i w zbyt wielu rywalizacjach braliśmy udział, aby wierzyć w weryfikacje Endomondo. Zapewne wyrzucą zagranicznych użytkowników i na tym się skończy. Naprawdę długo dyskutowaliśmy przed podjęciem tej decyzji....

  • Mikołaj Peregud
    September 15 at 16:57

    @Andrew.

    Proszę brać pod uwagę, źe będzie jeszcze weryfikaja wyników. Wtedy może się okazać, że Wasze kilometry oddane innej drużynie zadecydują o losie Adrenaliny.

    Ja bym tak nie zrobił, ale to Wasza decyzja.